|
Blog > Komentarze do wpisu
Owsiak jak Doda?Doda jest młodą, atrakcyjną i inteligentną osobą, która odkryła, że w "showbiznesie" ważne jest, aby o człowieku mówili, pisali, pokazywali - nieistotne jak. Co łączy Jurka Owsiaka z wspomnianą gwiazdeczką? Nie jest szczególnie młody, ani atrakcyjny (przynajmniej według moich kanonów). Jest za to inteligentny - ktoś prowadzący takie przedsięwzięcie jak WOŚP musi mieć poprawnie funkcjonujący układ nerwowy. Zapewne też jest świadomy konieczności istnienia medialnego, szczególnie jak prowadzi się taką działalność. W ostatnich dniach Owsiak wywołał trochę zamieszania zabierając publiczne stanowisko w sprawie zagadnienia, na którym się nie zna. Osądził i potępił lekarzy, którzy mieli styczność z kobietą, która zmarła po kilku dniach gorączkowania z bliżej nieokreślonej przyczyny. Zakładam, że się nie zna na medycynie po sprawdzeniu informacji w Wikipedii. Jest tam napisane jak wół, że poza prowadzeniem fundacji, może pochwalić się umiejętnością produkowania witraży i prowadzenia psychoterapii - takie przygotowanie zawodowe nie pozwala racjonalnie myślącej i inteligentnej osobie na wypowiadanie aż tak kategorycznego sądu, jeżeli chce być w porządku ze sobą. Chyba, że chce się zaistnieć opinią zgodną z oczekiwaniami społecznymi - przecież wszyscy kochają jeździć po służbie zdrowia, a po lekarzach w szczególności. W liście otwartym można zatem poczytać o upadku etycznym służby zdrowia na bazie dosłownie dwóch sytuacji. Mam wrażenie, że na całej kuli ziemskiej nie znajdziemy żadnej narodowej służby zdrowia, w której nie uda się wyłowić dwóch równie drastycznych przypadków. To, że list jest napisany pod publiczkę, potwierdza fakt, że zostały zawarte w nim też oskarżenia (nawiasem mówiąc w pełni prawdziwe), które są adresowane nie wiadomo do kogo, ale zawierające w sobie potężną nośność, np.:
Po napisaniu tego wpisu, poczułem się jak Don Kichot. Może zamiast walczyć z wiatrakami niskich ludzkich pobudek, wykorzystać je dla własnych celów. Zatem można oczekiwać wpisów krytykujących PiS, Rydzyka, Obamę, ZUS i wychwalających Owsiaka... piątek, 11 grudnia 2009, makrofag
TrackBack
Komentarze
2009/12/11 17:42:06
A podobno to autorytet młodzieży... Podobno :) Mnie zraził do siebie jakiś czas temu swoją wypowiedzią z czasów gdy nad Ministerstwem Oświaty panował miłościwie Roman G :)
2009/12/12 08:19:28
Przecież to już od pierwszego roku na UM w Poznaniu mówią nam, że będziemy pracować dla narodu gdzie jest 40 mln specjalistów od medycyny. Od kiedy Polak umie czytać to musi się pochwalić tym.
Rozwaliło mnie jak jedna kobieta chciała sprawdzić czy swojemu mężowi serducho dobrze bije po bypassach. Nie zgadniesz na jakie badanie nalegała? Na PET... Cóż można i tak, oczywiście kłóciła się, że badania są dla wybranych. No tak wybranych bo potrzebujących. Jeszcze nie pracuje w zawodzie a na każdym kroku uczy się nas by mieć pacjenta i jego bycie roszczeniowym w D. A Owsiak żeruje na modnym temacie jak widzę. Jednak na takim, na którym może się sparzyć. pozdrawiam. 2009/12/12 21:20:11
jocisko
No rozumiem, że na kawę mam czuć się zaproszony? ;) Pozdrawiam. 2009/12/13 13:50:42
Przyznaję, że nie mam zwyczaju wyrażania poglądów na temat czegoś na czym się nie znam, łatwo można kogoś skrzywdzić, zranić. Dlatego nie ocenię listu Owsiaka. Jednak podzielę się własnymi doświadczeniami. Nierzadko negatywny stosunek pacjentów do lekarzy bierze się z negatywnych doświadczeń. Nie dziwcie się, że pacjenci "znają się " na medycynie. Muszą.
Z doświadczenia własnego i innych znanych mi osób wiem, że pacjent często musi sam się zdiagnozować. Poczytać w internecie. Sam znaleźć specjalistę. Naprowadzić lekarza, bo ten w wywiadzie nie wysili się by zapytać, sprawdzić. Pacjent w ogóle jest sam. Taka jest gorzka prawda. Wiem, że wielu lekarzy pracuje z pełnym oddaniem, ale równie wielu potrafi lekceważyć i unikać podejmowania jakichkolwiek decyzji. Kiedy mój tata w ciężkim stanie potrzebował nocą pomocy, pielęgniarka "nie mogła" znaleźć lekarza, prawda była taka, że bała się go obudzić, dopiero kiedy poinformowałam, że zadzwonię na policję, lekarz się pojawił, był zaspany i wściekły, przeszło mu dopiero kiedy tata stracił przytomność, za chwilę zmarł. Nie dziwcie się drodzy lekarze, że czasem pacjenci i ich krewni zachowują się mało racjonalnie. Przecież sami też kochacie swoich bliskich i być może znacie ten rodzaj lęku. Swoje życie zawdzięczam nie tylko rodzicom, ale i lekarzowi, wszyscy inni uważali, że nie mam szans. On mi ją dał i zawsze o tym pamiętam. Staram się być obiektywna, szanuję pracę innych. vi.the.q "Jeszcze nie pracuje w zawodzie a na każdym kroku uczy się nas by mieć pacjenta i jego bycie roszczeniowym w D. " Czy ty chciałeś napisać to co napisałeś? Czy tego właśnie Was uczą ? szok !!! 2009/12/14 00:00:28
Przyjacielu bloggerze! Czy mógłbyś nam czyli tym czytelnikom, co nie są lekarzami przybliżyć nieco od strony merytorycznej błąd i ignorancję zaprezentowaną przez Owsiaka? Bo ludziom, co się nie znają na rzeczy, trudno się ustosunkować do całej sprawy, a przydałby się konkretny komentarz fachowca. Na razie skazani jesteśmy na grę emocji i uczuć. Ja mam informacyjny niedosyt, bo rzuciłeś garść krytyki pod adresem Owsiaka, a ja czuję przez skórę, że zapewne masz sporo racji. Mógłbyś ją uściślić i sprecyzować? Naprawdę jestem ciekaw. Pozdrawiam! :-)
2009/12/14 06:36:29
Proszę bardzo. Pozwolę sobie na krótką wersję uzasadnienia stosunku do sprawy:
1. Każdy jest niewinny do momentu kiedy udowodni się mu winę (Owsiak wyręczył sąd); 2. Gorączka nie jest stanem wymagającym natychmiastowego wysyłania karetki i większości przypadków paracetamol jest dobrym rozwiązaniem; 3. Cała opinia oparta jest na słowach zrozpaczonego męża zmarłej (trudno tu o obiektywność); 4. Nie wysłuchano drugiej strony (nie było okazji, bo lekarze z mediami raczej nie rozmawiają - nie są godne zaufanie, standardowo robię z igły widły w pogoni za sensacją) ; 5. Owsiak już wie, że zmarła miała grypę (prorok, czy co?); 6. Na grypę zawsze ludzie umierali, nigdy nie uda uratować się wszystkich; 7. Dwie opisane sytuacje są mizerną podstawą aby oskarżać całą służbę zdrowia; 8. Nie prezentuje, żadnego pomysłu na poprawę sytuacji. 2009/12/15 10:41:45
Ha! Widzisz, jaki ze mnie ignorant... Gratuluję celnego spostrzeżenia! Temat prosi się na oddzielny esej - jak łatwo ulegamy emocjom, jednostronnym osądom, uogólnieniom i tak dalej... No cóż, zarówno Doda jak i Owsiak chcą z czegoś żyć, więc muszą się czymś (czasem nawet - kimś) karmić. A że wybierają raczej tłusty posiłek...
Gość: Sylvie, 83.71.166.3*
2009/12/15 11:10:21
Drogi Makrofagu, regularnie zaglądam na Twojego bloga i bardzo lubię Twoje wpisy. Myślę, że przy okazji tego wpisu jest o czym podyskutować.
Przeczytałam list Owsiaka (tutaj), nie 'wersję okrojoną' i rozumiem, że jako młody, żaangażowany w swoją pracę i pomaganie ludziom lekarz mogłeś poczuć się urażony, uważam nawet że masz prawo. Wydaje mi się jednak, że list nie jest aż takim złem jak by się mogło wydawać. Cyt: 'Ta sytuacja to nie pierwszy sygnał świadczący o coraz głębszej zapaści etyki zawodu lekarza, co obserwujemy na tle i tak katastrofalnego stanu polskiej służby zdrowia. Niedawno telewizyjne wiadomości informowały o wypadku na oddziale położniczym, gdzie rodząca matka poddana została skomplikowanemu, zimnemu, urzędniczemu trybowi przyjęcia na oddział, przez co poród odbył się na korytarzu szpitala, wskutek czego dziecko doznało urazu głowy. Nasza Fundacja w ostatnim czasie otrzymuje liczne informacje od zrozpaczonych rodziców, którzy skarżą się na brak opieki nad ich chorymi dziećmi, na ogromne, momentami gigantyczne kolejki do specjalistów, czy na zaniechanie niektórych ich procedur leczenia.' Owsiak i owszem nie kryje braku sympatii do (pewnych!)lekarzy ale podaje też przyczynę tego, co aktualnie się dzieje, coś o czym sam pisałeś czyli powoli degradujący się system polskiej opieki medycznej. Nie można od nikogo wymagać, żeby pracował za psie pieniądze, w nienormowanym wymiarze godziń, stale użerał się z nierealnymi 'limitami' i sfrustrowanymi, zdesperowanymi chorymi i jeszcze się przy tym uśmiechał! Jak w takich warunkach może nie dojść do fatalnych błędów ze strony lekarzy? Lekarze są tylko ludzmi i też mają swoją wytrzymałość. Cyt2 (w odpowiedzi na Twój punkt 2): 'Przez szereg dni Dorota Orlicka, chora, z wysoką gorączką, wraz z opiekującym się nią mężem, woła o pomoc. Pomocy tej nie otrzymuje.' Wysoka gorączka nie jest stanem alarmowym, ale wysoka gorączka trwająca przez szereg dni już jest, prawda? Cyt 3: (w odpowiedzi na punkt 4) 'Po tym tragicznym zdarzeniu lekarz z Bartoszyc, odpowiadając na pytania zbulwersowanych dziennikarzy stwierdza, że mąż chorej mógł przywieźć ją do szpitala własnym środkiem transportu. ' Czyli jednak lekarze się wypowiedzieli i szczerze mówiąc, zgadzam się, mąż powinien był pognać do szpitala. Jak nie ma karetek, to nie ma i nie będzie. Ciekawa jestem tylko, czy gdyby mąż przywiózł żonę to zostałaby ona przyjęta? Zgadzam się, że Owsiak nie prezentuje żadnego pomysłu na poprawę sytuacji ale to przecież nie jest jego zawód, od tego mamy słono opłacanych polityków o czym zdajemy się zapominać. I właśnie do polityków Owsiak kieruje ostatni paragraf listu: Cyt 4: 'Szanowna Pani Minister, wszystko wskazuje na to, że ta niepotrzebna śmierć kobiety jest wynikiem karygodnych zaniedbań. Niestety, nie pierwszy już raz wszelkie Pani komunikaty i oświadczenia są słowami bez pokrycia.' Żeby coś się zmieniło, to od czegoś trzeba zacząć, na przykład od podniesienia głosu: 'wystarczy! ludzie nie będą akceptować takiego traktowania, służba zdrowia jest w opłakanym stanie!'. Myślę, że tak na dobrą sprawę jesteście z Owsiakiem po jednej stronie: Cyt 5: 'Od 17 lat jako Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wspieramy, dzięki hojności Polaków, polską służbę zdrowia. Nie zaprzestaniemy tego robić, ponieważ nasze wysiłki kierujemy do dobrych, mądrych, uczciwych i czułych lekarzy.' I na koniec, żeby nie było, że usiłuję bronić Owsiaka. Nie, nic mi do tego, kim on jest, kogo on obraził, kto go lubi a kto nie. Cieszę się, że ktoś podniósł larum w sprawie służby zdrowia na tyle głośno, że aż obiło się echem w gazetach. Boję się i owszem, że zrobi się z tego nagonka na lekarzy - to by było bardzo zgrabne zagranie w celu odwrócenia uwagi od sedna problemu ale mam nadzieję, że ludzie nie dadzą sobie zamydlić oczu. Pozdrawiam serdecznie. 2009/12/16 12:37:07
Zgadzam się w dużym stopniu z twoją wnikliwą analizą. Nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z nadużyciem swojej pozycji i wydawaniu wyroku, uogólnianiu negatywnej oceny, jedynie na podstawie informacji prasowych.
Nie wiem, czy ktoś popełnił błąd. Jeżeli chcemy gdzieś go szukać, poszukajmy go wyżej. |
|
Czy rola jaką pełni prowadzona przez Owsiaka fundacja uzasadnia wydawanie wyroków, odwoływanie się do moralności, krytykowanie decyzji osób bez pełnej znajomości sytuacji? Moim zdaniem nie.