Blog > Komentarze do wpisu

Dopalacze - inna perspektywa

Sporo ostatnio pisze się na temat problemu sklepów z "dopalaczami". Problem jest dość świeży, wzbudzający duże kontrowersje (i słusznie). Natomiast warto byłoby zwrócić uwagę na zagadnienie "dopalacze a psychiatria". W czasie niezbyt długiego czasu miałem wątpliwą przyjemność widzieć kilka ostrych psychoz u bywalców "coffee shop-ów". Co przyjmowali? Nie wiem - nazwa handlowa nic mi nie mówi, a substancje zawarte w "dopalaczach" raczej nie mają za sobą badań klinicznych. Zatem nigdy nie wiadomo czego można spodziewać się po pacjencie odurzającym się tymi świństwami. Nie wiadomo, czy dopalacze mają związek z psychozą, jeżeli mają to jak długo ona może potrwać, czy celowe jest podawanie leków antypsychotycznych.

Jeżeli "dopalacze" wywołują psychozy - to jak często? Jaki jest koszt finansowy tego eksperymentowania? Jak często kończy się to schizofrenią?

W efekcie mam dużo pytań, a odpowiedzi pewnie nie są w stanie dać nawet producenci tego typu "wynalazków". Nie moją rolą jest szukanie rozwiązań prawnych, zostawiam to po stronie naszych parlamentarzystów. Mam jednak wrażenie, że to będzie prawdziwy test polskiej "demokracji".

sobota, 26 czerwca 2010, makrofag

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/06/27 10:03:45
Kłopot z tego rodzaju używkami polega na tym, że nie ma testów (a przynajmniej nie są one jeszcze dostępne we wszystkich szpitalach) wykrywających ich obecność w organizmie. Kilka razy już się zdarzyło, że trafiali na oddział, na którym pracuje młodzi ludzie z objawami psychozy, ale testy niczego nie wykrywały. Po czasie się okazywało, że byli bywalcami sklepów z dopalaczami....